Kinosaki Onsen/ Yukata Village

Tym razem robimy sobie przerwę od Tokio i zajmiemy się tak zwaną Yukata Village czyli Kinosaki Onsen 🙂 Kinosaki ulokowane jest w północnej części prefektury Hyougo, leży nad oceanem, ale teren jest tam górzysty. Jest to bardzo stary, bo aż 1300 letni region. Kinosaki to miasto, w którym znajduje się wiele łaźni i gorących źródeł, ale w przeciwieństwie do innych onsenów, gdzie yukaty nosi się jedynie w środku, w Kinosaki Onsen naturalnym jest chodzenie w ich po mieście – to właśnie dlatego jest ono nazywane Yukata Village. Dzieje się tak ponieważ całe Kinosaki postrzegane jest jako jeden wielki ryokan, czyli tradycyjny japoński hotel.

Yukaty oferowane przez zajazdy są bardzo różne – od prostych i oryginalnych, aż po kolorowe i modne. W Kinosaki znajduje się siedem sotoyu, oferujących kąpiele na świeżym powietrzu. Są to: Kouno-yu, Mandara-yu, Goshono-yu, Ichino-yu, Yanagi-yu, Jizou-yu i Satono-yu. Jedynym, czego potrzebuje odwiedzający łaźnię jest ręcznik, lecz zwłaszcza w czasie wakacji koniecznym jest, by sprawdzić, czy dana łaźnia nie ma ich przypadkiem już zaplanowanych. Za to każdego dnia pierwsza osoba, która odwiedzi łaźnię zostaje obdarowana ichiban-fuda (dosłownie karta numeru jeden, trunek, symbolizujący szczęście w azjatyckiej kulturze) lub kartę pierwszego odwiedzającego.

W lipcu w Kinosaki można zobaczyć wiele świetlików. Odbywające się od 29 lipca do 31 sierpnia targi Ennichi (ennichi znaczy dobry dzień) są dobrą okazją do oglądania fajerwerków, które rozświetlają niebo w każde soboty i niedziele w lecie. Natomiast 21 sierpnia ma miejsce Toro-nagashi czyli ceremonia spuszczania papierowych latarni w dół rzeki.

Kinosaki Onsen jest także sławne z powodu swojej kuchni. Lokalnym przysmakiem jest wołowina Tajima, renomowana na całym świecie. Zimą, od Listopada do Marca można jeść kraby matsuba (lokalna nazwa zimowych krabów) z Morza Japońskiego. Ich mięso jest słodkie i aromatyczne. Także lokalna sake jest uważana za bardzo dobrą.

Co zaś turyści mogą robić w Yukata Village? Ano przede wszystkim, brać kąpiele w przeróżnych onsenach (by w pełni korzystać z satoyu, należy nabyć cyfrowy bilet „Yumepa”) , przebierać się w różnokolorowe yukaty i próbować miejscowych specjałów, a także spacerować po pięknym miasteczku, w którym nawet nocą można przechadzać się ulicami w yukacie. Poza tym możemy kupować pamiątki takie jak mugiwara-zaiku czyli słomiane rękodzieła. Na koniec pozostawiamy zwiedzanie bazaltowej Jaskini Genbudo, parku Hyogo Orientalnego Białego Bociana, akwarium w Kinosaki oraz cichego miasta zamku, Izushi.

Podsumowując, nie wiem jak Wy, ale ja bardzo chętnie spędziłabym chociaż kilka dni w Yukata Village, nie ważne, czy byłyby to dni zimowe czy letnie. Okropnie podobają mi się zarówno yukatu jak i onseny, chociaż żadnej nie nosiłam i w żadnym nie byłam, ale przecież kiedyś musi być ten pierwszy raz, a Kinosaki wydaje mi się miejscem o idealnej atmosferze na pierwszą wizytę w satoyu 😀

Źródła: Att. Japan

3528_11

http://regex.info/blog/2009-01-27/1126

74734 Ichino-yu

menu06 Toro-nagashi

izushi12 Izushi

Reklamy